Nie tylko my odwiedzamy zaświaty, ale i mieszkańcy świata magii w szczególnych sytuacjach mogą odwiedzić świat realny. Odpowiedni moment miał miejsce na początku poprzedniego stulecia w Moskwie. Wtedy to stolice Rosji odwiedził pewien tajemniczy profesor czarnej magii imieniem Woland.
Przyleciał on w otoczeniu całej świty, która przez kilka dni siała spustoszenie w mieście i była sprawczynią wydarzeń, których nikt nie jest w stanie sensownie wytłumaczyć. W otoczeniu Wolanda, który jest nikim innym jak Szatanem we własnej osobie widzimy dziwnego jegomościa w kraciastych porciętach, zwanego Korowiowem, Kota Behemota, który podróżuje tramwajem, a dla rozrywki pija spirytus i zakąsza go ogórkiem. Obrazu totalnego zdziwaczenia dopełnia zaś rudowłosy zbój Azazello, a także wampirzyca Hella. Powód ich odwiedzin do końca powieści jest nieznany. Nie wiadomo, czy przylecieli, aby dać zakontraktowany pokaz czarnej magii, czy żeby uwolnić Mistrza z domu wariatów, a może postanowili zburzyć po prostu totalitarny porządek. Istotne w tym wszystkim jest to, że siły nieczyste, chociaż trudno tak bez zmrużenia oka powiedzieć o trupie Wolanda, potrafią wtrącać się w życie zwykłych śmiertelników.
Copyright @ 2010 Wróżby i magia