Kiedyś każda osoba, którą interesowała magia musiała liczyć się z bardzo poważnymi konsekwencjami z tego tytułu – ze śmiercią włącznie. O czymś takim jak procesy o czary słyszał z cała pewnością każdy. Na kontynencie europejskim największa nagonka na osoby posądzane o uprawianie magii miała miejsce w okresie pomiędzy stuleciem piętnastym a siedemnastym.
Nie mniej jednak takie polowania trwały aż do połowy wieku osiemnastego. Ludzi – przede wszystkim kobiety – oskarżano o najprzeróżniejsze rzeczy, które dzisiaj wydają się zdrowo myślącym ludziom po prostu niedorzeczne. Posądzenie o praktykowanie magii wiązało się z torturami, których nie da się nazwać inaczej aniżeli sadystycznymi. Trudno też się dziwić, że tak ogromne cierpienie powodowało, iż sporo osób przyznawało się do winy. Zdarzało się i tak, że osoba skazana niekoniecznie ponosiła śmierć. Stosowane były także i inne kary, jak dla przykładu chłosta czy też wypędzenie z osady. Ile osób było oskarżonych, ile zginęło, a ile uniewinniono – tego dokładnie nie wiadomo.
Copyright @ 2010 Wróżby i magia